Historia pewnego biegu

Wojtek - Wiceprezes ALDI

Obwód kuli ziemskiej wynosi ok. 40 075 km, co oznacza, że Wojtek właśnie obiega kulę ziemską drugi raz! Jak rozpoczęła się pasja, która trwa już 12 lat? Co robi, gdy ściga go samochód? O wszystkim dowiecie się od Wojciecha – naszego Wiceprezesa, miłośnika biegów górskich i ultramaratonów.

Jak to się w ogóle stało, że zacząłeś biegać?

Moją przygoda z bieganiem zaczęła się bardzo naturalnie. Zawsze byłem aktywny fizycznie i miałem potrzebę spędzania wolnego czasu uprawiając sport. Szukałem takiej dyscypliny, którą mógłbym uprawiać bez względu na porę, miejsce i strój - no i znalazłem.

Pamiętasz swoje początki?

Pamiętam. Moje pierwsze podejście było we wrześniu 2008 roku, trenowałem całe 15 minut <śmiech>. Na początku biegałem po asfalcie, głównie z psem. Po pewnym czasie mi się to znudziło, stąd później zaczęły się większe dystanse - półmaratony, maratony, a w 2014 ultramaratony i biegi górskie. Bieganie jest fajne, ponieważ można zataczać coraz większe kręgi na mapie. Ja zacząłem od obiegnięcia najbliższej okolicy, później przemierzałem kolejne kilometry w całym kraju, teraz chętnie poznaję miejsca w Europie i poza nią.

Który bieg był tym, od którego zacząłeś biegać ultramaratony?

ultraMaraton Bieszczadzki we wrześniu 2014 roku. Po jego zakończeniu zdecydowałem, że już więcej nie będę biegał po asfalcie. Oczywiście były wyjątki, np. bieg Wings for Life. Warto o nim wspomnieć, bo jest to niezwykły wyścig. Na całym świecie zawodnicy startują w tym samym czasie, zamiast tradycyjnej mety jest samochód pościgowy, który goni biegaczy i cała zabawa polega na tym, aby nie dać się mu wyprzedzić. Tu nie liczy się czas, ale ilość przebiegniętych kilometrów. W Wings for Life mogą startować amatorzy, profesjonaliści czy osoby na wózkach, a cały dochód z opłat startowych i datków przeznaczony jest na badania nad urazami rdzenia kręgowego. Dla takich startów warto wrócić do korzeni. Nigdy nie biegłem tak szybko, jak podczas Wings for Life <śmiech>.

Pokuszę się o stwierdzenie, że to już nie jest hobby, a sposób na życie, czy tak faktycznie jest?

Od pewnego momentu tak. Na początku była to dla mnie odskocznia, sposób na relaks, ale potem wciągnąłem się tak mocno, że teraz bieganiu podporządkowuję np. wyjazdy na wakacje. To niewątpliwie największa zaleta tego sportu, że wystarczą ci dobre buty i możesz nabijać kilometry w dowolnym miejscu na świecie.

Liczyłeś ile już zrobiłeś kilometrów?

Tak dokładnie, to nie. Mogę to jedynie oszacować, od niedawna zbieram szczegółowe statystyki, wcześniej tego nie robiłem. Myślę, że jest to ok. 40-50 tys. km od 2008 roku. Miesięcznie wychodzi różnie, natomiast średnio biegam między 150 a 400 km.

A jaki był Twój najdłuższy dystans i gdzie go zrobiłeś?

Do tej pory 170 km i było do dookoła Mount Blanc (Ultra-Trail du Mont-Blanc).

Wow. Jak długo biegnie się 170 km?

W moim przypadku samego biegu było 36 godzin, ale do tego dochodzą ewentualne przerwy na przepakowanie się, zjedzenie czegoś itd. Ostatecznie wychodzi razem 40 godzin.

Rozumiem, że w trakcie nie spałeś?

15 minut, zamknąłem oczy, ale nie udało mi się zasnąć. To są tak ogromne emocje i adrenalina, że sen nie przychodzi mimo zmęczenia.

Zawsze zastanawiało mnie, o czym myślą sportowcy biegnący na tak długich dystansach, zdradzisz nam?

Ja myślę o sytuacji tu i teraz. Analizuję warunki pogodowe, trasę, zastanawiam się, czy mam wszystko, czego potrzebuję. Generalnie skupiam się na biegu, na tym, jak rozłożyć siły, kiedy zrobić przerwę co zjeść i kiedy. Oczywiście, urozmaicam sobie czas słuchając muzyki czy audiobooków, rozmawiam z innymi biegaczami. Z tymi audiobookami to też jest tak, że po kilkunastu godzinach już masz dość. Wtedy zostaje muzyka. Na pierwszym miejscu stawiam jednak zawsze koncentrację na biegu.

Co najbardziej lubisz w ultramaratonach?

Satysfakcję po dobiegnięciu na metę. Nie ma biegów idealnych, ale kiedy pokona się samego siebie, pogodę i warunki, to czuje się wielką satysfakcję. Po takim bieganiu mam zawsze tak wyczyszczoną głowę, że problemy dla mnie nie istnieją, to bardzo wycisza. Poza tym to doskonała okazja do zwiedzania, poznawania ludzi i zmierzenia się z samym sobą.

W jakich warunkach najlepiej się trenuje?

Wiosennych. Nie ma upałów, jest sucho. Każda skrajność jest problemem w biegach długodystansowych. W górach pogoda zmienia się bardzo dynamicznie. Wyścig może zacząć się, kiedy pogoda jest bardzo dobra, a po kilkudziesięciu kilometrach zaczyna się zamieć śnieżna albo upał. Sam doświadczyłem takich zmian pogody. Nie bez powodu biegając długie dystanse górskie zawodnicy muszą mieć ze sobą odpowiedni sprzęt, na każdą ewentualność. Czasem w wyścigu mało mamy biegania, a więcej sztuki przetrwania.

Kiedy biegniesz, myślisz o tym ile kilometrów już zrobiłeś, czy ile jeszcze przed tobą?

Zdecydowanie o tym, co jeszcze przede mną. To, co się przebiegło nie ma znaczenia. Najważniejsze jest dotarcie do mety.

Kto Twoim zdaniem może biegać ultramaratony górskie?

Moim zdaniem każdy. Wiadomo, potrzebne jest właściwe przygotowanie, bo biegi górskie to nie tylko wbieganie, ale i zbieganie. Ważna jest tutaj technika, koncentracja, ale też doświadczenie. Każdy start to lekcja pokory i wypróbowanie własnych mięśni dlatego, kiedy ktoś chce trenować na długich dystansach, powinien regularnie startować.

Czego dowiedziałeś się o sobie dzięki temu, że biegasz?

Głównie, że można niebywale przesunąć granice ludzkiej wytrzymałości. Jeśli się konsekwentnie trenuje i zna się swoje cele, można osiągnąć bardzo wiele.

Wojtku, już niebawem Poland Business Run. Wiesz już, gdzie pobiegniesz?

Jestem na etapie wybierania trasy. Dawno nie biegałem na czas na takim dystansie, dlatego muszę to poważnie przemyśleć, a w Business Run liczy się szybkość.

Bardzo ci dziękuję za rozmowę. Życzę Ci tylko ukończonych biegów no i powodzenia w Business Run!

Ja również dziękuję. Chciałabym już dziś życzyć dobrego biegu wszystkim naszym zawodnikom. A jako hasło zagrzewające ich startu proponuję: go forward!

Rozmawiała: Magdalena Biegusiewicz

Zobacz podobne

Zawsze w biegu

Ewelina - Specjalista ds. Employer Brandingu

Emocje po Poland Business Run 2020 już opadły. Jednak sukcesy, te małe i duże należy celebrować, tym bardziej jeśli dotyczą #teamuALDI. Wyłoniliśmy najlepszych biegaczy, a teraz chcemy się z Wami podzielić ich sposobem na łączenie pracy i pasji. Gotowi? 

Rowerem przez świat

Szymon - Menadżer ds. Audytu Wewnętrznego

Poznaj historię Szymona i jego pasji do kolarstwa. Dowiedz się, jak po latach wrócić do swojego hobby i jak to jest przejechać Polskę wzdłuż na dwóch kółkach.

Gol gol GOOOL!

Daria - Specjalista ds. Szkoleń i Rozwoju, ALDI Katowice

Piłka nożna to jej pasja od 5. roku życia. Dzięki grze nauczyła się determinacji w dążeniu do celu, samodyscypliny i pracy zespołowej. Poznajcie Darię, Specjalistkę ds. Szkoleń i Rozwoju, spędzającą na boisku kilkanaście godzin w tygodniu.

Kartka z podróży

Zofia - Menadżer Kategorii, ALDI Katowice

Zobacz świat oczami Zosi, której największą pasją są podróże. Jak przygotowuje się do wypraw w nieznane i gdzie najdalej dotarła?
Sprawdź!

Idziemy na grzyby

Paweł - Kierownik Kategorii w ALDI Katowice

Dla Pawła las to jego drugi dom. Sprawdź, co jest dla niego najdoskonalszą formą relaksu i pasją, która szlifuje charakter.

Gaz do dechy!

Marta - Starszy Sprzedawca, ALDI Siemianowice Śląskie

Wejdź do świata wyścigów samochodowych dzięki niezwykłej pasji Marty - do motoryzacji, a dowiesz się, co łączy rajdy i pracę w sklepie!

Wydziergana pasja

Magdalena - Sprzedawca, ALDI Czerwionka-Leszczyny

Magda udowadnia, że odprężając się można zostać artystą! Odkryj sposób na relaks przekazywany z pokolenia na pokolenie.